glam_podmiana

Glamourina || bolesne początki

Cześć, na wstępie chciałam zaznaczyć, że ze światem mody mam tyle wspólnego co chomiczy bobek . Zupełnie nie wpisuję się w szablon modnej polki, ba! Nawet modnej kobiety!

Chodzę w tym co jest wygodne, a niekoniecznie podkreśla moje jędrne (no nie tak bardzo) poślady, oraz szerokie (jak zagroda dla krów) biodra. Zatem co ja tu do jasnej ciasnej robię?!

A no właśnie.

Postanowiłam wesprzeć ten blog swoimi wnikliwymi obserwacjami, za namową blogerki którą znam najlepiej, mianowicie mojej sąsiadki – Glamouriny. Chciałabym poświęcić jej ten oto post, ponieważ myślę, że tak jak inne szafiarki, zasługuje ona na parę ciepłych i gorzkich słów PRRRAWDY!

Cofnijmy się do 2011 kiedy to Natalia postanowiła zaszczycić swą osobą blogosferę. Niepozorna ciemnowłosa girl z Ukrainy, nudne wpisy i smutne zdjęcia… dlaczego smutne? Zerknijcie sami: http://glamourina.net/troche-koloru/ BOŻE SŁODKI! I ten comic sans użyty do podpisu. FA TAL NIE. No tak, błędy młodości, WSZYSCY je popełniamy. Wielkie brawa za to, że Glam nie wstydzi się tego co było kiedyś i jest świadoma, że nie były to jej (nie ma co ukrywać)najlepsze stylizacje.

Mili moi, diabeł zawsze tkwi w szczegółach! Co z tego że ktoś ma drogie ciuchy i obfotografowuje je „mikrofalom” albo cyka słit focie na tle niedomkniętego klopa. Dobrze dopracowana stylizacja, zaprezentuje się dobrze tylko i wyłącznie na zgrabnie dobranym tle! Zdjęcie powinno być wykonane jak najbardziej profesionalnie, by dany produkt zyskał a nie tracił na wartości przez takie głupie niedociągnięcia. Jest to szczególnie ważne przy nawiązywaniu współpracy z daną marką. Myślę, że nike, reebok czy adidas, niebyłby zadowololony gdyby współpracująca z nimi szafiarka, pozowała w butach na kupce łajna :-D… chociaż kto wie! Czasami warto iść pod prąd i zaszaleć! No dobrze, już wracam do głównego wątku bo znowu odjechałam za daleko.

Natalio! Chciałam bardzo pochwalić Cię a raczej Sergio, który wkłada dużo serca w najnowszą oprawę graficzną bloga. Zdjęcia są wspaniałe, bez dwóch zdań dorównują tym z wielkich modowych magazynów. Świetnie wpisują się w Twoją nową estetykę, którą nie jest już piskliwy róż i ćwieki, lecz klasyka w najwyższym tego słowa wydaniu! Duży plus za dobrą interakcję z widzami na FB, widać, że czytasz i z miłą chęcia komentujesz wpisy swoich followersów, to fajne, bo ludzie to czują.

Ja ze swojej strony trzymam dalej kciuki za Twoje poczynania w internetach! I mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.

Jogurcina

The following two tabs change content below.

Jogurcina

grafik sadysta
jogurcina to jogurt z małą zawartością tłuszczu. rysuje z deka niepoprawnie / http://www.witkac.com /, sprzedaje low kicki na tajskim i zajada się żelkami. O modzie nie wie nic, ale na jelitach zna się jak mało kto! Na swoim blogu opisuje relacje ze szpitalnych pobytów, nieudane próby w kuchni i inne życiowe dramaty które towarzyszą jej na co dzień.

Ostatnie wpisy Jogurcina (zobacz wszystkie)

2 myśli nt. „Glamourina || bolesne początki”

  1. Lubię Rudą i już dość długo się wgapiam, ale na uwagę zasługuje jedna rzecz. Ona jest tak miłą i ciepłą osobą.
    A ten wpis to raczej taki motywator w końcu nikt nie zaczynał od nie wiadomo czego. Dzięki temu, że kiedyś było gorzej, a jest lepiej widać jak działalność blogera się rozwija i jaki jest jego wkład w to co robi.

  2. bardzo morywujace bardzo przydatne jak ktos bedzie szukal kurtki plaszcza na jesien zime to polecam naprawde fajna strona pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *